Życie takie jest, ze raz jest lepiej, a raz gorzej. Wszystko nagle może lec w gruzach, ale z tych pyłów i zgliszczy może powstać coś zupełnie innego, bardzo często o wiele lepszego niż poprzednie. Nie załamuj się. Jest ciężko, jest okropnie, ale to w którymś momencie przejdzie. Jednym zajmuje to więcej czasu, innym mniej. Mam nadzieję, że wrócisz do nas silniejsza niż kiedykolwiek z wiarą we własne możliwości i w siebie :) Pozdrawiam serdecznie :)
o nie! nie mow ,ze sie rozstaliscie! nie porzucaj bloga:(
OdpowiedzUsuń na zawszeZostań z nami!
OdpowiedzUsuń na zawszenie brzmi to optymistycznie, ale zdjęcia wspaniałe...
OdpowiedzUsuń na zawszeWidzę Kutno się kłania.
OdpowiedzUsuń na zawszeWidziałam Was na Święcie Róży.
Nie załamuj się wszystko się jakoś ułoży:)
byłaś wczoraj w Gdańsku?
OdpowiedzUsuń na zawszeczy jest możliwe że widziałam cię w ten weekend w gdańsku?
OdpowiedzUsuń na zawszeOjej! Nie porzucaj blogosfery, bo cóż my poczniemy bez Twojej RurzOWEJ energii...?!
OdpowiedzUsuń na zawszeTrzymam kciuki, żeby się wszystko ułożyło i żebyś jak najczęściej do nas wracała, bo Twój blog jest jednym z moich ulubionych:)
OdpowiedzUsuń na zawszeŻycie takie jest, ze raz jest lepiej, a raz gorzej. Wszystko nagle może lec w gruzach, ale z tych pyłów i zgliszczy może powstać coś zupełnie innego, bardzo często o wiele lepszego niż poprzednie. Nie załamuj się. Jest ciężko, jest okropnie, ale to w którymś momencie przejdzie. Jednym zajmuje to więcej czasu, innym mniej.
OdpowiedzUsuń na zawszeMam nadzieję, że wrócisz do nas silniejsza niż kiedykolwiek z wiarą we własne możliwości i w siebie :)
Pozdrawiam serdecznie :)
Właśnie! Rurzowa! Wracaj!
OdpowiedzUsuń na zawsze